Washizu Mahjong

W poprzednim wpisie przedstawiliśmy propozycję modyfikacji zasad, w zależności od własnej wyobraźni. Niektórzy poszli dalej 🙂 Interesującym wariantem japońskiej odmiany jest Washizu Mahjong.

Washizu Iwao (http://www.ntv.co.jp/akagi/chara/washizu.html)

W manga i anime Tohai Densetsu Akagi – Yamini Maiorita Tensai (Legenda mahjonga Akagi – Geniusz, który wkroczył w ciemność), Akagi Shigeru rozgrywa partię z  Washizu Iwao. Stawką w grze były majątek Washizu i krew Akagi. (Washizu Mahjong – wikidot).

Zestaw do Washizu Mahjong

Rozgrywka odbywa się w większości na zasadach Riichi.  Niektóre rzeczy jednak uległy modyfikacji.

Kamienie. Gra się specjalnym zestawem kamieni. Z każdej grupy czterech kamieni (liczby, wiatru czy smoka), trzy kamienie są przezroczyste a jeden normalny. Powoduje to, że częściowo widzimy, jakie kamienie ma każdy z graczy.

Mur. Nie buduje się muru. Kamienie wyciąga się z nieprzezroczystego pojemnika umieszczonego w środku stołu. Wyznacznik Dora ustala się na początku gry przez wyciągnięcie kamienia z tego pojemnika i położenie go w miejscu wyznaczonym. Dodatkowe kamienie za kany czy uradory także wyciąga się z tego pojemnika.

Akcesoria. Gra się w rękawiczkach, by gracz wyciągający kamień przez dotyk nie rozpoznał, jaki kamień wyciąga.

Stół. Używa się odpowiednio przygotowanego stołu. Na środku jest otwór, do którego wrzuca się kamienie. Tam są one mieszane (np. przez jakieś urządzenie) i stamtąd wyciągane.

Stół do Washizu Mahjong w anime Akagi.

Stół do Washizu Mahjong w anime Akagi.

Wykonany domowym sposobem stół do Washizu Mahjong. (Zdjęcie ze strony: http://mahjong.wikidot.com/rules:washizu-mahjong-overview)

Rozgrywka. Rozgrywa się 6 Hanchanów*.  Rozliczenie punktów następuje po każdym Hanchanie.

Gracze. Teoretycznie w grze bierze udział czterech graczy. Gra jednak praktycznie toczy się jeden na jednego (lub bardziej jako gra drużynowa), przeciwnicy siedzą naprzeciw siebie, a gracz siedzący po prawej stronie „współpracuje” z poprzedzającym.

Punkty. Każdy z graczy na początku otrzymuje po 200 000 punktów. Za wygraną Hanchana zwycięzca otrzymuje bonus 30 000, a przegrany traci 20 000. Powoduje to, że różnica między zwycięzcą a przegranym po jednej sesji może wynosić 110 000. Wszelkie dodatkowe płatności odbywają się po zakończonym Hanchanie.
Za bezpośrednie uderzenie w przeciwnika lub za Tsumo* przysługuje dodatkowy bonus. Za „podłożenie się” do Yakumana, płatności następują od razu, a nie na końcu Hanchana.

Stawka. Oprócz punktów (200 000) stawką w grze były pieniądze Washizu i krew Akagi. W przeliczeniu, Washizu oferował 200 000p = 20 mln ¥, ale Akagi podwyższył jego stawkę dziesięciokrotnie.  Ostatecznie przeliczenia punktów na pieniądze Washizu i krew Akagi wyglądały następująco:
200 000p = 200 mln ¥
200 000p = 2 000 cm3 krwi

Zwycięzca mógł wybierać rodzaj płatności. W przypadku Akagi, mógł on przy wygranej wybrać pieniądze, „zwrot” krwi, lub jedno i drugie.

Za bezpośrednie uderzenie w przeciwnika lub Tsumo, zwycięzca decydował jaki rodzaj płatności wybrać. Na przykład, w przypadku „podłożenia się” dwa razy do Mangana przegrany mógł stracić już 1 600 cm3 krwi (Mangan – 8 000).

Rozgrywka (z anime Akagi).

Mimo, że ta odmiana gry została stworzona w mandze, można kupić zestawy do Washizu Mahjong. Rozgrywane się także turnieje, które zaczynają cieszyć się coraz większą popularnością. Nie odbywają się oczywiście rozliczenia pieniędzmi i krwią. Część zasad jest złagodzonych (nie ma natychmiastowych płatności).

Rozgrywka przypomina drużynową, gdzie dwaj gracze dyskretnie współpracują, by pokonać przeciwników. W ustalonych „zasadach turniejowych”, „gorszy” siedzi po prawej stronie „lepszego”, i  tylko wynik „lepszego” się liczy.

* – układy wyjaśnione w słowniku a dokładniej opisane w konkretnych regułach.

w rękawiczkach

6 myśli nt. „Washizu Mahjong

  1. Nie wydaje się Wam, że powinno być trochę mniej przeźroczystych kamieni? Z tego co widzę jest ich 3:1 (przeźroczyste:normalne). 1:1 powinno być akurat.
    Dlaczego? Sam nie grałem, więc nie wiem, ale wydaje mi się, że bardzo rzadko dochodzi do zwycięstwa poprzez Ron (raczej same Tsumo).

  2. Też chwilami mam takie wrażenie. Niestety jeszcze nie miałem okazji grać w washizu, a bez tego to trudno to na 100% zweryfikować jak jest ciekawiej. Tym bardziej, że niby gra się parami, co faktycznie nie zmienia faktu, że do Rona to się nikt nie będzie chciał podłożyć 😉

    Póki co to jest szansa, że w tym roku będziemy mieli okazję w washizu zagrać i zweryfikować powyższe na własnej skórze 😉

    W ogóle to wypowiedzieć może się jeszcze autor powyższego 😀

  3. Nie jestem ekspertem ani w samym mahjongu, ani tym bardziej Washizu. Też nie miałem jeszcze okazji grać, więc ciężko powiedzieć. Na razie mogę tylko polecić obejrzenie anime o Akagim i przypatrzeć się, jak tam była rozgrywana partia.
    Zwycięstwo przez ron jest możliwe, bo tylko możemy przypuszczać co jest w nieprzezroczystych kamieniach. No i zależy na jakim etapie gry zgłoszone będzie Riichi lub będzie widoczne czekanie. Im mniej kamieni na stole, tym gorzej. No i pozostaje jeszcze tzw. martwy mur. Zależy też jakie czekania przeciwnik zbuduje… Zawsze można próbować popsuć rękę przeciwnikowi, albo podłożyć się, by za dużo nie stracić…

  4. Wydaje mi się, że najważniejsze jest wyczucie momentu kiedy powinno się budować swoją rękę, a kiedy bronić i podkładać pewne kamienie. Jeżeli od samego początku gry widać, że przeciwnik jest 1 czy 2-Shan Ten (dobrze to piszę? chodzi mi, że jest o 1 czy 2 kamienie od wygranej) od samego praktycznie początku spisuje się grę na straty.

    Inna rzecz – oczywiście nie ma żadnych zasad co do układania kamieni, które ma się w ręku. Czy po lewej ma się Znaki czy Bambusy – to dla Was bez różnicy czy zawsze ustawiacie wg jakiegoś schematu?
    W Washizu Mahjong układałbym (mimo niewygody) wszystkie normalne kamienie po lewej albo prawej stronie. Jeżeli wstawia się je w środku – bardzo zawęża się możliwości jaki ten kamień jest. (pomijając oczywiście możliwość specjalnego postawienia ich tak by przeciwnik myślał to co chcemy… 😉 )

  5. Mówią, że najlepszym układaniem jest brak układania – trudno się z tym nie zgodzić. Niestety to poziom nie dla mnie. Tak, że ja sobie grupuję typami, a w nich nawet kolejnością, a to gdzie jakie grupy to akurat losowo, tak jak pasuje przy układaniu, raz honory w środku, raz nie, raz na zmianę. Różnie. 🙂 Jestem, też pewien, że szkół układania jak w grach karcianych jest pełno. 😉 Dla każdego coś miłego.

  6. No to już kwestia strategii. Na początku, tak myślę, odbywa się budowanie i patrzenie, co przychodzi, co inni wyrzucają i próba określenia, jakie ręce przeciwnicy zbierają. Zawsze przeciwnik może próbować zmienić swoją rękę na bardziej wartościowy układ lub zmuszać do rozwalania naszych układów. Jeśli przeciwnik jest w lepszej sytuacji to wtedy można próbować np. doprowadzić do nierozegranej (zależy ile muru jeszcze zostało) i w miarę możliwości wejść w tenpai. Można bronić się, by się nie podłożyć. Albo podłożyć się, gdy jeszcze za dużo nie stracimy Gorzej dla nas, gdy zainteresowany z tego nie skorzysta ;)) :> Możemy też innemu graczowi się podłożyć, gdy wiemy że u niego mniej stracimy :>
    Co do grupowania kamieni, ja ustawiam sobie rodzajami. Nie zawsze są one w tym samym miejscu i nie zawsze po kolei. Niestety czasem gubię się, gdy mam jakieś złożone czekania… czasem muszę się dłużej zastanowić lub poprzestawiać kamienie, by lepiej zobaczyć, co mogę złożyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *